Doceńmy Handmade!

16:30 TosiowaMama 6 Comments

Zawsze najbardziej ceniłam prezenty, w które wkłada się część siebie. Jestem jedną z tych osób, które uwielbiają różnego rodzaju robótki. Czy to malowanie, szycie, czy może zbijanie desek.... Czego to się nie wymyślało żeby zrobić coś oryginalnego. Jeden z pomysłów wrzucałam nawet na bloga (DIY znajdziecie tu). Dla osób nie lubiących babrać się w farbach i klejach czy tych, którzy zostali stworzeni do robienia innych rzeczy powstało mnóstwo stron i stronek z produktami HANDMADE.


Na samym Facebooku jest tego zatrzęsienie. Nie powiem, czasami już nie mogę patrzeć jak ciągle przewijam te same pomysły, ale gdy widzę coś nowego to chętnie popieram. Każdy przedmiot to kawał dobrej roboty, niepowtarzalne i nie do podrobienia. Najlepsze jest to, że drugiego takiego samego nie znajdziecie. Każdy ma swoje sposoby na tworzenie. Można znaleźć naprawdę niezłe perełki.

Chciałam też poruszyć jeden wątek, który ciągle przewija się przez grupy szyciowe. Pamiętajcie, że produkty wykonane ręcznie o dobrej jakości mają swoją cenę. Nie złapcie się, że poduszka za 15 zł to super promocyjna cena. Wiele kobiet próbuje swoich sił w szyciu, jedne robią to lepiej, inne gorzej. Zazwyczaj "świeżaki", które traktują to bardziej jak hobby zaopatrują się najtańszym z możliwych sposobów. Nie mam tu na myśli, że tanie jest złe, ale dobrej jakości materiał ma swoją cenę. Przecież zawodowe krawcowe mają związane z tym opłaty. W dodatku jeżeli ma to być jeszcze przeznaczone dla dzieci to już w ogóle polecam ostrożność.

Szkoda mi trochę osób, które zarabiają tym na życie. Nie ma nic za darmo, niestety. Post piszę pod impulsem pewnej sytuacji. Kobieta ewidentnie targowała się tak, żeby najlepiej nic nie płacić. Jak wtedy takie krawcowe mają utrzymać rodzinę? Szycie to ciężka i mozolna praca. Doceńmy to i bądźmy sprawiedliwi. Nie powinniśmy targować się na rzeczach, których wartość odpowiada jakości.

6 komentarzy:

  1. W szafie mojego dziecka przewaga jest ciuszków uszytych przeze mnie. Jest jeszcze kilka punktów z którymi sobie nie radzę (kurtki) i te kupuję. Ale nie sprzedawałabym z jednego prostego powodu: zawsze znajdę niedociągnięcie nawet jeśli inni tego nie widzą. Niestety musi być idealnie. A bubla też nie sprzedam. Ale też trzeba przestrzec przed bublami. Takimi właśnie za "15 zł". Dochodzi też kwestia czy te osoby mają DG czy robią coś na czarno. Kwestii jest wiele. Ale czasami jak patrzę jak osoby które szyją od miesiąca sprzedają swoje krzywizny to aż się we mnie gotuje. Nie dlatego, że ja nie sprzedaję ale że ludzi się oszukuje sprzedając krzywe czapki czy inne "piękne" rzeczy typu hand-made.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Inaczej jak szyjemy na własny użytek, a inaczej jeżeli idzie na sprzedaż, co wiąże się z dodatkowymi opłatami jak sama wspominałaś.

      Usuń
  2. Też śledzę grupy szyciowe i z przykrością muszę stwierdzić że używanie taniej polskiej bawełny jest tak samo powszechne wśród świeżaków jak i doświadczonych Pań z dg od lat. Dopóki nie szylam to nie widzialam zbytniej roznicy miedzy materialami. Teraz widze i bulwersuje mnie jak firma sprzedajaca kocyk z taniej polskiej bawelny pisze ze to najwyzszej jakosci bawelna i minky z najwyzszą gramatura. Nie wierze by ktos shannona laczyl z tania pl bawelna. Ceny zreszta wysokie, jak gdyby rzeczywiscie bawelna byla z wysokiej półki. Tak wiec sugerujac sie cena w sensie wysoka cena = wysoka jakosc to tez sie mozemy przejechac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, w takim wypadku osoby, które nie znają się na materiałach mogą liczyć tylko na uczciwość sprzedających. Z tym bywa niestety różnie.

      Usuń
  3. Ja należę do osób które szyly i maja DG. Nie zgodzę się z faktem, ze kazda Polska bawełna tańsza jest zła. U mnie każde połączenie kolorów wybierane jest przez klienta. Kupuję bawełnę i za 11zl/M i taka za 40zl. W tym i w tym przypadku trafiają się buble i konieczność reklamacji materiału.
    Najgorsze jednak jest tzw. Zanizanie ceny, słaby produkt co zniechęca ludZi do kupowania u rękodzielnicze. Ja miałam bardzo dużo zamówień i klientki często wracały po kolejne produkty, co mnie cieszyło bo to jest najlepszy sposób reklamy. ☺ niestety zawsze ludzie chcą żeby najlepiej uszyc za darmo, bo część nie bierze na poważnie faktu, ze życiem można zarabiać na życie tylko zakłada ze jest to hobby i osoba, która szyje nie ma co w domu robić i może za darmo oddawać. Takim osobom polecam kupić materiał i samemu coś uszyć ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, wszystko byłoby w porządku jeżeli taki ktoś szyłby na swój użytek lub nawet dla najbliższej rodziny (widzą co kupują), ale prawa mają się inaczej jeżeli chcemy puścić to w obrót.

      Usuń