Gdzie jest moje miejsce?

11:32 TosiowaMama 6 Comments


No właśnie, gdzie?

Przychodzi taki etap w życiu młodej matki, że cała ta rutyna zaczyna męczyć. Ciągnie do ludzi, do świata. Jeżeli z jakichś powodów z tego domu tak łatwo wyjść nie możesz to starasz się zająć czymś w domu.

No i wtedy się zaczyna niezły cyrk. Bierzesz się za wiele różnych rzeczy, każde z innej specjalności życia. Szukasz czegoś co da Ci nowy power do działania. Coś, co pozwoli Ci oderwać się od rzeczywistości. Nie dlatego, że masz dość męża i dziecka, ale dlatego, że chcesz coś w  swoim życiu zrobić tylko dla siebie. Przecież oddajesz już rodzinie całą swoją miłość, wsparcie i siłę. Wspaniale Ci z tym, szczególnie, że otrzymujesz to samo od nich, ale...No właśnie, gdzieś z tyłu głowy krąży Ci to samolubne "ale". Chcesz mieć coś tylko dla siebie.

Przyznam się Wam, że zabierałam się już za takie cuda, że czasami sama się sobie dziwię ;) Na topie jest u mnie teraz szycie (wytrwale się uczę). Chciałam Wam też przedstawić swój największy problem. 

Mieć hobby to świetna rzecz, która daje Ci wiele radości, aczkolwiek mieć za dużo hobby (czyt. ja) to jeszcze cięższa głowa niż była przedtem.

6 komentarzy:

  1. Ja zaglądam!
    I cieszę się, że zaczynasz przygodę z szyciem :) Szycie daje naprawdę dużo satysfakcji! ;)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, że jesteś! <3
      Widziałaś już na Facebooku za co rozdajemy buziaki?;)

      Usuń
  2. Mam ten sam problem... :-) życie codzienne i mnogość pasji zajmują mi mnóstwo czasu - a i tak chodzę spać późnymi nocami. Poza szyciem, szydełkiem i innym handmadem, pasjonuję się wypiekami, tematyką okołoporodową i karmieniem piersią, co nakazuje mi ciągłe czytanie i dokształcanie się w tym temacie. Nie mam czasu na regularne pisanie bloga, choć zdecydowanie uwielbiam to robić. Doba jest zdecydowanie za krótka :-)

    OdpowiedzUsuń