List do Świętego Mikołaja

09:23 TosiowaMama 8 Comments


     

Drogi Mikołaju!

Wiem, że już późno, bo Święta tuż tuż, ale mam do Ciebie kilka małych próśb. Mógłbyś to dla mnie zrobić? Nie będzie tego dużo, napiszę Ci wszystko w punktach. Czytając to pamiętaj, że byłam bardzo grzeczna w tym roku. Albo chociaż, że się starałam :)

1. Zabierz wszystkie smarki z naszego domostwa. No bo Mikołaju, ileż można żyć w tym morzu chusteczek zamiast cieszyć się z tego magicznego czasu!

2. Ześlij trochę śniegu. Może masz jakieś tajemne pogodowe układy, co? Da się coś z tym zrobic? Chociaż jeden dzień, tylko tak porządnie! Sanki chcielibyśmy omieść z kurzu i nic a nic nie będziemy narzekali wtedy na smarki. Obiecuję!

3. Zatrzymaj wagę w miejscu. Tu trochę za dużo, tutaj wystaje, tam sie marszczy. Wystarczająco dobrze wyglądam bez dodatkowych kilogramów, a podobno wszystkiego trzeba w Wigilię spróbować. Babcie pilnują!

4. Spraw aby wszystkie nowe zabawki smyka udało się zamknąć w jakimś malutkim pudełku. Nie wiem jak, nie będę pytać o Twoje sposoby, ale chciałabym mieć miejsce na kilka swoich rzeczy.

5. Ostatnia prośba to jeden dzień spokoju po wszystkim. Jak już cały dym opadnie. Niech jakimś cudem obaj moi kochani mężczyźni zapomną o słowie ,,mama" i ,,żona", a ja będę mogła poczytać w ciszy swoją nową książkę. (Pamiętasz o niej Mikołaju?)

To by było na tyle. W końcu masz tak pełno roboty. Będę Ci bardzo wdzięczna za spełnienie tych życzeń :)

Całuję mocno!
Magda

P.s. Ciasteczka i mleko tak jak sie umawialiśmy



A Wy kochani? Macie swoją listę życzeń dla Mikołaja? Co napisalibyście u siebie? :)

8 komentarzy:

  1. ha ha , bardzo trafione te życzenia! Życzę, by spełniło się jak najwięcej z nich, a najlepiej - wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, taki list to by chyba każda z nas mogła napisać :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. w punkcie 3 zamienilabym nie "zatrzymaj" wagę a "cofnij" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałam wymagać za dużo, żeby wszystko się sprawdziło ;)

      Usuń
  4. Mikołaju, zabierz te smarki!!! :)

    ale się uśmiałam. Mam nadzieję, że mimo późnej pory Mikołaj weźmie Twoje prośby pod uwagę. Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mieć odrobinkę więcej czasu dla siebie, ale też w domu:-) bo wyjśc na miasto i spotkać się w babskim gronie to nie problem. Ale czasami chciałabym się zaszyć pod kołderką z gorącą herbatką i książką, ale obok wtedy obok hasa mały synek, a mąż, który zaoferował się, że się nim zaopiekuje co chwilę nawołuje z kuchni - a tą pieczeń na ile wstawić? A do zupy to jeszcze jakieś przyprawy dawać? :-) Niech oni, zrobią sobie męski wypad na miasto, a ja odpocznę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co racja to racja... Naprawdę odpoczniemy w domu chyba dopiero za kilkanaście lat ;)

      Usuń