Tort bez pieczenia w 20 minut!

12:08 TosiowaMama 5 Comments

Kochani, mam dziś dla Was fantastyczny pomysł na tort. Nie jest to zwykły biszkopt. Tort jest zaskakujący, zdrowy, orzeźwiający i niesamowicie szybki w przygotowaniu. Postaram się w krótkiej instrukcji pokazać Wam jak powstawał :)


 Na Instagramie mogliście przeczytać, że świętowaliśmy kilka dni temu imieniny Tośka. Zapowiadały się wielkie upały, więc siedziałam przed weekendem w internecie przekopując mnóstwo inspiracji. Nie chciałam spędzić całego dnia w kuchni, więc zdecydowaliśmy się na grilla i na ciasta nie wymagające pieczenia. Idealny okazał się 3-bit i sernik na zimno z galaretką. 3-bit robiłam pierwszy raz, ale na pewno zagości częściej na moim stole. Szybko i co najważniejsze bez włączania piekarnika. Z resztą kto nie lubi masy krówkowej ;)

Dzień przed imieninami spędzaliśmy dzień na działce. Mały biegał jak szalony, wszędzie było go pełno. Plamy z trawy na kolanach to moja zmora. Przecież najlepiej czołgać się po ziemi. To co, że potrafię już chodzić :) Na pomysł tego tortu wpadłam akurat w piaskownicy, między robieniem jednej babki a drugiej. Z miesiąc temu niechcący wpadłam w internecie na takie zdjęcie. Przekopałam potem grafiki w googlach i postanowiłam. Zostało tylko kupić....ARBUZA!;)

Jak już mówiłam, przepis jest niezwykle prosty. Potrzebujecie do niego arbuza o jak największej średnicy, dużego ostrego noża, 300 ml śmietany kremówki, śmietan-fix oraz owoce do przybrania.


Na początku odkrajacie górną i dolną czapeczkę arbuza.


Odkrajacie dookoła zieloną skórkę, zostawiając sam miąższ przypominający kształtem okrągły tort.


Reczniczkami kuchennymi obkładamy dokładnie arbuza dookoła żeby jak najlepiej osuszyć owoc. Nie możemy pozwolić żeby nasze ozdoby spłynęły ;)


Ubijamy śmietanę kremówkę z śmietan-fixem i tak smarujemy kremem dookoła.


Dekorujemy owocami i gotowe!




Przechowywać w lodówce.

A tak prezentuje się w środku :)



Mam nadzieję, że Wasi goście bedą rownież mile zaskoczeni w te upały. W końcu człowiek ratuje się jak tylko może. Najlepsze, że małe człowieki rownież mogą się nim rozkoszować ;)

Smacznego! :)

5 komentarzy:

  1. Zaskakujący tort! Wykorzystam pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna opcja. Szkoda tylko, że nie ma,sposobu na wyjęcie pestek :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe, super pomysl i jakie zaskoczenie dla gości:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ on by smakował mojej córce - owocożercy!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, wielka niespodzianka i jaka zdrowa ;)

      Usuń