Lalka Lammily-lepsza wersja lalki Barbie?

16:49 TosiowaMama 10 Comments

źródło
Nie wiem czy słyszeliście o nowych lalkach Lammily. Jest to pomysł Nickolaya Lammyego, który chciał pokazać , że rzeczywistość też jest piękna.


Lalka jest niewysoką brunetką, o proporcjach średniej 19-letniej dziewczyny. 

Osobiście uważam, że to może być dobry pomysł. Nie od dziś wiadomo, że Barbie mają nienaturalne wymiary. Czytałam gdzieś, że ma tak długą szyję, że w rzeczywistym świecie nie dałaby rady podtrzymać głowy! (Tutaj możecie poczytać więcej o porównaniu wymiarów Barbie z rzeczywistą budową kobiet)




Na co dzień widzę artykuły w gazetach, internecie albo programy w telewizji, gdzie ludzie wykonują sobie mnóstwo operacji plastycznych, żeby tylko wyglądać trochę lepiej. Jak jednak wiadomo, nie zawsze wychodzi to tak jak sobie wymarzą. Ludzie potrafią się od tego nawet uzależnić, wydając wszystkie pieniądze na zabiegi.

Będąc małą dziewczynką miałam mnóstwo lalek i nie wywarły one na mnie jakichś większych wpływów. Padały na pewno stwierdzenia, że też chciałabym być taka "ładna", ale to tylko takie gadanie dziecka. Widzę jednak, że jest wiele osób, które idealizują Barbie również jako osoba dorosła. Słyszeliście na pewno o dziewczynach, które operują się w tym celu. Wiecie, że taki "duży" Ken też już się znalazł??

To co dzieje się dzisiaj to przesada. Operacje, zabiegi, wychudzone modelki. Co do modelek, to podobno zaczęli to zmieniać. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Może taka lalka Lammily poprawiłaby coś w naszym społeczeństwie? Może zmieniłaby sposób w jaki patrzymy na normalnych ludzi?

Wszystko ładnie pięknie, ale jedna rzecz mi się nie podoba. Otóż do lalki mają być dołączone naklejki. Zgadniecie jakie? Ja bym o tym nawet nie pomyślała! Znajdziecie tam cellulit, trądzik, rozstępy, blizny i inne takie. Normalne? Według mnie nie dla wieku, w jakim dziewczynki bawią się zabawkami tego typu. Przecież po lalki nie sięgają nastolatki, które zmagają się z cellulitem na tyłku! No proszę Was! Na pewno nie dałabym np. 8-letniej dziewczynce lalki z rozstępami na brzuchu! Rozumiem, że to natura, sporo kobiet tak ma, ale obarczać takimi problemami beztroskie dziecko? Niech Lammily będzie nawet i otyła, ale kazać bawić się dziecku lalką z twarzą powyklejaną pryszczami? No ja sobie tego nie wyobrażam.

źródło


Dziewczynki bawiąc się lalkami często traktują je jak swoje malutkie dzieci. Dbają o nie, czesząc długie włosy, przebierając w sukienki, zakładając buty. To teraz będą musiały przed wyjściem wyciskać krosty? O nie nie.


źródło

źródło

żródło

źródło

źródło


Lalka o rzeczywistych wymiarach-TAK, naklejki z rozstępami-NIE.

Może to i śmieszne dla malutkich dziewczynek, ale dla mnie to niepotrzebne. Będą miały jeszcze czas żeby zapoznać się z wiedzą na temat rozstępów i cellulitu. Jeżeli dziewczynki, które takie rzeczy ominą w dorosłym życiu mają wiedzieć, że to naturalne i nie można z tego powodu wyśmiewać innych, to chyba wolę znaleźć na to inny sposób. Tak mi się wydaje.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Jesteście za Barbie czy Lammily?


10 komentarzy:

  1. Ja wychowałam się na lalkach Barbie i uwielbiałam się nimi bawić. Jej idealny wygląd nie wywarł na mnie wpływu, nigdy w ten sposób na nią nie patrzyłam. Uważam, że dla dziecka to nie ma aż takiego znaczenia, a nowa wersja lalki jest zwyczajnie brzydka. Nie sądzę, żeby widząc obok w sklepie lalki barbie i Lammily małe dziewczynki sięgały po tę drugą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ale patrząc z drugiej strony oprócz mnóstwa dzieci, które odbierają to normalnie jest druga część odbierająca to nieprawidłowo. Wokół wszędzie teraz widać "lalki Barbie". Mam bardzo mieszane uczucia co do Lammily.

      Usuń
    2. To prawda, z drugiej strony ciężko zaprzeczyć temu co się dzieje i na jakie pomysły ludzie wpadają :)

      Usuń
  2. Ciekawy pomysł. Choć każda mała dama chce mieć "najładniejszą" lalkę. Znając siebie pewnie wybrałabym Barbie jakbym była mała. Zawsze szukałam tej idealnej. Dla dziecka przecież nie ma znaczenia czy ona ma naturalne kształty czy nie, to my dorośli to dostrzegamy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, my dorośli dostrzegamy i my dorośli kupujemy, zazwyczaj na urodziny, święta ;)

      Usuń
  3. Moja córka jeszcze jest za mała na Barbie i teraz na święta dostaje taką zwyczajną ładną lalkę :) Mnie tak nie przeraża normalna lalka Barbie (dla mnie najważniejsze były włosy do czesania;) ), ale przeraża mnie Monster High czy te lalki Pony...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z nimi to masakra! Jak można dzieciom dawać tak straszne zabawki?

      Usuń
  4. Lalka z pierwszego obrazka jest nawet ladna. Jednak te naklejki to (jak dla mnie) sa nie na miejscu. Po co zawracac glowe malej dziewczynce rozstepami czy celulitem. To tez jest swego rodzaju wpedzaniem dziecko w kompleksy. Przeciez dziecko naklejajac to bedzie myslalo cos w stylu: teraz moja lalka jest inna niz wszystkie bo ma "kuku".

    OdpowiedzUsuń
  5. Sam pomysł lalki jest ok. Ale z tymi dodatkami to już przegięcie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ma mieszane uczucia. Ja bawiłam się lalkami Barbie i nie mam skrzywionej psychiki ;) Wiele zależy od wychowania i wartości przekazywanych przez rodziców. Ale łatwiej zrzucić winę na lalkę...

    OdpowiedzUsuń