Ogarnij się Matko!

18:52 TosiowaMama 2 Comments

Dokładnie te słowa powtarzam sobie kilka razy każdego dnia. Dlaczego? Bo nie mogę dojść ze sobą do ładu i składu. Powoli wychodzimy na prostą. Choroba już w dużej części poskromiona, ale studia zajmują mi sporo czasu. Dopiero w czwartek mam czas żeby cokolwiek ogarnąć, a do tego czasu jakby huragan przeszedł po pokoju. Najgorzej w okolicy szafy. Pięć razy zmieniam strój, a co odpada rzucam na łóżko...:) Naczynia w zlewie zaczynają się piętrzyć. Mąż zapomina wynieść śmieci. Dzień jak co dzień :)
Mam nadzieję, że za tydzień będzie już wszystko działać tak jak powinno. W końcu za 2 tygodnie roczek Tośka! Aaa! Jak to szybko minęło! Ze względu na to, że posiadamy malutkie mieszkanko, a zaprosiliśmy kilkunastu gości impreza odbędzie się w restauracji. Na szczęście znaleźliśmy coś taniego. Nawet sama kierowniczka proponowała dobre rozwiązania na obiad jak np. ugotowanie kompotu, który wyjdzie dużo taniej niż zamawianie dzbanków "soków" (napojów). Byliśmy tam pare razy na obiedzie, więc jedzenie sprawdzone. O nic nie muszę się martwić. Gotowanie, zmywanie zostawiam komuś innemu. 

Cały czas poświęcę mojemu kochanemu jubilatowi :) W sumie mam tylko jedno na głowie-tort. To akurat jest dla mnie przyjemność. Tylko jaka tematyka? No myślę, myślę i wymyśleć nie mogę. Może zamek? Może samochód? Ajajaj nie mam pojęcia. Chciałabym żeby był wyjątkowy, na wyjątkową okoliczność. Pewnie dowiecie się co upiekę po imprezie, bo znając życie jeszcze 100 razy zmienię zdanie. W końcu kobietom można :)))

2 komentarze:

  1. laktator Canpol już mam:)
    przy torcie urodzinkowym synka to wiedziałam tylko jaki ma mieć smak, a reszta zmieniala się do ostatniej chwili:D
    Bedzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Impreza urodzinowa na roczek to wyjątkowa okazja. Na pewno wymyślisz jakiś piękny tort! U nas był sportowy czerwony samochód :-).

    OdpowiedzUsuń