Karmienie piersią w miejscach publicznych

18:19 TosiowaMama 4 Comments

Miałam napisać o czymś innym, ale wyszło co innego. Pewien artykuł strasznie mnie wzburzył. Jak tak można?! (Możecie przeczytać go TUTAJ).  Nie wiem jak Wy, ale ja w 3 miesiącu życia Synka bywałam normalnie w miejscach typu galeria. Nie siedziałam zamknięta w domu, wychodziliśmy z mężem na ciastko do kawiarni czy na lody. Każdemu takiemu wyjściu towarzyszyło karmienie piersią. Cieszę się, że mogłam tak karmić, bo wiele Mam nie ma tego szczęścia i nie mają pokarmu lub spotykają Je inne problemy. Gdy była taka potrzeba siadałam, wyjmowałam pierś i karmiłam. No i powiem Wam, że nigdy nikt nie zwrócił mi uwagi.


Robiłam to dyskretnie, ale nie wierzę, że inne Mamy wystawiają tak wszystko na pokaz. Pomimo, że robiłam to w takim miejscu, to i tak była to intymna chwila. Nie czułam na sobie wzroku innych, nikt nie czuł się zgorszony. Dlatego dziwi mnie to, co spotkało tamtą Mamę i bardzo jej współczuję. Sama widziałam w toaletach z przewijakiem,  tuż przy sedesie (!) krzesełko, które jak podejrzewam było przeznaczone do karmienia. Nawet nie pomyślałam, żeby kiedykolwiek z niego skorzystać. Przecież tam śmierdzi! 

Dla mnie niedopuszczalne jest kazanie kobietom siedzieć z dziećmi w takich miejscach. Karmienie jest tak naturalną czynnością, że nawet nie przyszło mi do głowy, że ktoś może czuć się zniesmaczony. Przecież nic wtedy nie widać, jedynie główkę dziecka. Takie to odrażające? Sama ta myśl?  Co innego jednak głębokie dekolty...Ktoś by powiedział, że za bardzo któraś się obnażyła? Skądże. Czuję się naprawdę zbulwersowana. Powstała nawet kampania przeciwko dyskryminacji karmiących Matek, do zobaczenia TUTAJ. Wiem, że jest sporo osób, które mają odmienne zdanie. Nie rozumiem ich problemu. W dzisiejszym świecie upubliczniane są tak chore rzeczy, że naturalne czynności stają się czymś nienormalnym. Dobra koniec wywodu :) 

Przejdźmy do czegoś przyjemniejszego. Jakiś czas temu udało mi się wygrać w jednym z konkursów BabyOno piankowe puzzle. Muszę powiedzieć, że zastanawiałam się już nad ich kupnem. Co jakiś czas organizują coś na swojej stronie na Facebooku (TU).





Idzie zima, od podłogi zaczyna już ciągnąć. Stwierdziłam, że takie puzzle są idealne do kącika, gdzie siedzi Bąbelek ze swoimi zabawkami :)




Oczywiście nie tylko służy nam jako mata do zabaw. Mi również sprawia radochę budowanie z Tośkiem wielgaśnych klocków :)







4 komentarze:

  1. A gołe cycki w reklamach to już nikomu nie przeszkadzają ani nie gorszą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie rozumiem tego oburzenia na karmienie piersią w miejscu publicznym. Przecież to jest naturalne, a dziecko musi jeść. Ps. Super te puzle :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest temat rzeka... ja karmiłam gdzie popadnie ;) to nie mamy, ale natrętni gapie powinni się wstydzić!!!

    co do puzzli. wlasnie szukamy jakiś fajnych, dzięki za inspirację :) zapraszamy do siebie: www.tinyteaspoon.com :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy jeszcze u nas pierś była na pierwszym planie, bywały momenty że zastanawiałam się nad postawieniem przed sobą garnuszka na opłatę za oglądanie - bo czy to ludzi oburzało czy nie dziecię karmiłam gdzie tylko się jej zachciało :)

    A przy okazji, leci nominacja do Liebster Blog Awards - więcej informacji
    http://pulpetowo2014.blogspot.com/2014/11/jeste-nominante.html :)

    OdpowiedzUsuń