Czytanie dzieciom

08:52 TosiowaMama 2 Comments

W dzisiejszych czasach większość rodziców idzie na łatwiznę. Dadzą dziecku smartfona lub włączą bajki w telewizji i mają problem z głowy. Kolorowe obrazy szybko przyciągają uwagę i zajmują dziecko. Nie powinno tak być. 

Zawsze ciągnęło mnie do książek. Może niekoniecznie mam tu na myśli lektury szkolne, ale takie spoza kanonu :) Uwielbiam to wczuwanie się w rolę bohatera, jak wyobraźnia działa na wysokich obrotach, produkując niesamowite obrazy w mojej głowie. 




Bardzo lubię czytać Tośkowi i oboje czerpiemy z tego wielką przyjemność. Stymuluję tym Jego umysł, rozwijam mowę i umiejętności komunikacyjne. Czytając wiele razy jakąś bajkę rozbudowuję pamięć dziecka. Oglądając bajkę o zwierzętach domowych zapamiętuje jak "mówi" piesek lub kotek. W późniejszym etapie życia będzie wymyślał zabawy na podstawie tego co się nauczy. Czytając Mu mogę pokazywać różne emocje jak radość, smutek i uczyć go ich odczuwania.

Wspólne czytanie jest doskonałą metodą wychowawczą. Rozwijamy tym wyobraźnię, pomagamy nauczyć odróżniania dobra od zła. Razem przeżywacie przygody bohaterów, budując tym samym mocną więź między Wami. Dziecko rozbudowuje swoje słownictwo, pomaga zrozumieć siebie i otaczający Go świat. Rozbudowujemy Jego zainteresowania, pokazujemy coś czego sam nie potrafiłby jeszcze odkryć, zdobywa nowe doświadczenia. 





Mam nadzieję, że dzięki takiemu spędzaniu czasu książki staną się stałym elementem Jego życia. Chciałabym, żeby kojarzył czytanie z czymś przyjemnym. W żadnym wypadku nie przymuszam Go do tego, sam chętnie po nie sięga. Nawet jak nie czytamy przegląda sobie obrazki.

Czytanie jest dla mnie pretekstem żeby potulić Synka, spędzić z Nim czas. Jest to powód dla mnie żeby zwolnić tempo, które w dzisiejszych czasach jest bardzo wysokie. Czas wtedy się dla Nas zatrzymuje, mamy go tylko dla siebie. Jest naprawdę cenny i powinien być w pełni wykorzystywany, bo z czasem Nasze dzieci będą Go miały dla Nas coraz mniej. 

W grach komputerowych dziecko ma podane wszystko na tacy. Patrzy na z góry narzucony punkt widzenia jakiegoś człowieka. Nie musi przy tym myśleć, nie rozwija się. Staram się codziennie czytać swojemu dziecku i mam nadzieję, że każdy rodzic znajdzie na to czas w swoim ścisłym grafiku.



2 komentarze:

  1. Igor bardzo lubi ksiązki....niestety nie jest jeszcze na etapie kiedy to interesuje go co mama czyta :) bardzo interesuje go "co to jest?". Ogląda je z każdej strony, sprawdza jak smakują....na etap kiedy zacznie słuchać trzeba jeszcze poczekać :P
    Ja osobiście uwielbiam czytać...uwielbiam w ten sposób spędzać czas, wyłączyć się i odpłynąć w zupełnie inny świat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja córka od malutkiej dzidzi lubiła przeglądać książeczki. Z czasem zaczęła słuchać jak jej czytam. Teraz ma 4 latka i nie pójdzie spać dopóki nie przeczytam jej kilku bajek :) Regularnie chodzi ze mną do biblioteki gdzie wypożycza sobie książki.
    A jej ulubioną książką jest książka z bajkami którą ja dostałam na mikołaja mając 8 lat :) Myślę że miłość do książek odziedziczyła po mamusi. Pozdrawiam i daję lajka :)

    OdpowiedzUsuń