Odstawianie dziecka od piersi

13:29 Tosiowa Mama 2 Comments


Jest to temat, który niejednej Mamie spędza noc z powiek. Nasłuchałam się w telewizji, naczytałam w internecie jakie to ciężkie do zrealizowania. Mnóstwo historyjek krąży wśród znajomych Mam na ten temat. Jedna zaklejała sutki plasterkami i mówiła że cycy chore, druga smarowała musztardą (fu! jak można tak robić dziecku?). A wiecie jak było w moim przypadku? Tak, tak wiem, dla wielu 10 m-cy to za wcześnie na odstawienie. Ale co ja miałam zrobić jak Bąbel sam nie chciał jeść? Pewnego dnia ominął jedno karmienie, następnego dnia prawie w ogóle nie chciał ssać, trzeciego może z dwa razy. Po kilku dniach zaczął traktować cycy jak zabawkę. No to stwierdziłam, że jak nie to nie. Zostało jednak karmienie nocne. Chciałam jeszcze zwiększać tym odporność Bąbla. W końcu przestał nawet nocą. Wypluwał, marudził i koniec. Trochę mnie to zmartwiło...no bo żeby tak sam chciał? Może mleko nie dobre, może to a tamto. Pare dni temu jeszcze się budził w nocy, bo mu się przypomniało, że coś takiego istnieje. No ale niestety, pokarm w końcu zanikał, a to co zostało   nie starczyło Bąblowi. Kilka nocy było naprawdę ciężkich, ale w końcu się poddał. Na szczęście jest łakomczuchem, zje wszystko co mu dam, a nawet chciałby jeszcze więcej :)
Współczuję Mamom niejadków. Ile muszą się namęczyć przy każdym posiłku. U mnie minuta i nie ma. Jak za wolno karmię to płacz. Taki jest głodomor ;) Powiem Wam, że brakuje mi trochę tej bliskości jaką dawało karmienie piersią, ponieważ jest to uczucie nie do opisania. To chwile, które zapamięta się do końca życia. Za kilkanaście lat, jak przyjdzie do mnie taki młodzieniec to na samą myśl będę się uśmiechać, że wykarmiłam takiego potworka. Osobę mi najbliższą, którą nosiłam pod sercem i której oddałam całą siebie :) Ale o tym napiszę Wam za te kilkanaście lat, żeby lepiej oddać tą chwilę ;)

Teraz może rada dla Mam, które chcą stopniowo odstawić malucha. Słyszałam o tym, nie sprawdziłam, ale wydaję mi się, że działa.  Otóż najpierw należy zrezygnować z jednego posiłku w ciągu dnia, najlepiej koło południa. Karmić tak przez tydzień. Potem zrezygnować z nocnego, następnie wieczornego i na samym końcu z porannego karmienia. Odstawiając tak stopniowo będziemy czuły największy komfort. Żadnych kamieni zamiast piersi, obędzie się bez bólu.  

 Wiem też, że niektóre kobiety potrzebują raz dwa odstawić dziecko (w kilka dni), bo coś im wypadnie. Na to też jest sposób. Wtedy jednak trzeba liczyć się, że nie obędzie się bez zaciskania zębów. Jest to szok dla organizmu, piersi będą wielkie i twarde jak skała. Trzeba będzie wstawać w nocy żeby ulać trochę pokarmu. Należy bacznie obserwować swoje ciało i uważać żeby nie powstał zator w kanałach mlecznych.

 Sposoby, które pomogą Ci to znieść to:

-delikatne masowanie zgrubień i guzków-przykładanie ciepłych okładów (spowoduje to samoistne wyciekanie mleka, które zmniejszy obrzęk)-przykładanie schłodzonych liści kapusty, które pomogą zmniejszyć opuchliznę.


Oby jak najmniej Mam musiało ciężko przez to przechodzić.

Pozdrawiam :)

2 komentarze:

  1. 10 miesięcy to wcale nie tak wczesnie, mam koleżanki, ktore karmiły do 6 miesiąca, bo ponośc potem pokarm już nie jest wartościowy (o_O), no nic, ja postanowiłam sobie, że chcę karmić przez minimum rok i tak się stało:) smyk skonczyl rok, a ja jeszcze karmie go raz dziennie, reszta to mm. Codziennie mysle, że to karmienie z piersi moze byc juz ostatnie, bo moze już laktacje ustanie, wiec go głaskam, przytulam i rozczulam sie niesamowicie:D
    U nas wyglądało to tak, że gdy zaczely się pojawiać coraz to nowe posiłki i przekaski to jadł coraz mniej z piersi, w koncu stanęło na 2-3 karmieniach w ciagu dnia,pozostale nadrabialismy kaszkami mlecznymi, aż w koncu podjeslismy decyzje, że to moze być za mło i jednak czas wprowadzić mm.
    Bez bólu, spokojnie, przyjął to bez problemow, tylko ja rozczulam się ogromnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam karmić rok, no ale wyszło jak wyszło :( Dobrze, że chociaż się przytulać chce, to jeszcze nie poczułam może tego "odrzucenia" :D Całe szczęście, że Nasze dzieciaczki tak bezstresowo to przyjęły :)

      Usuń